Perypetie dwóch kocich charakterów... Dwa koty- dwa światy, Świat Ulki i Świat Wilsona. Ich życie, emocje i ich psychika oraz zgłębianie jej tajemnic. Tajemnic kociej psychiki, jako nowego lądu.
Blog > Komentarze do wpisu

Bo to nie takie proste...

Gdy tak sobie siedziałam... To było jakoś końcówką września... Spojrzałam w Kierunku Wila... Zwrócił moją uwagę tym, że zaczął się dusić... Była noc. Kot wymiotował i nie mógł oddychać. Duża była sama... Ale jakoś przetrwał. Rano duży zabrał go do weterynarza. Nic nie pomagało. W końcu przeszedł operację... U innego weta. Jego jelita nie pracowały. Wydawało się, że jest dobrze. Ale znowu się zaczęło. Ciężko oddychał, wymiotował. Dostawał antybiotyki, ale to nie pomagało. Wet kombinował na wszystkie sposoby. Gdy już otrzymał wynik anybiogramu  i badań krwi okazało się, że to pałeczki gram-ujemne i działa na nie tylko gentamecyna. W niewielkim stopniu. Ale i to nie pomogło... Wiliś odszedł 6.10.2011.

Jako młody, sześcioletni kot! Żałoba trwała... Nawet mi go brakowało. Nawet bardzo. Teraz mam nową kumpelę. Jest malutka. Najpierw mnie wkurzała. Nie lubiłam jej. Tęskniłam za Wilim. Miałam depresje. I tak przez miesiąc. Potem się do niej przekonałam... Też jest czarna. Jak On. Teraz ma 5 miesięcy. Jest tu od października. Może jeszcze dziś opiszę święta. Pierwsze moje, pierwsze bez Wila, pierwsze Lidki. Może jeszcze napiszę coś o niej. Tymczasem... Idę spać.

niedziela, 08 stycznia 2012, kocisska

Polecane wpisy

Wili

PustaMiska - akcja charytatywna ”Koty